Mgnienie
Pytam o wieczność oceanów
z przelotności deszczów
nieosiągalność szczytów
z głębi upadków
bezmiar uczuć
z obojętności tłumów
wiele tych pytań
na które brak mi odpowiedzi
do ciebie kieruję nieopatrznie, Panie
bo mój to ciężar i moje wyzwanie
stąpając w cień krokami cichymi
balansuję w falach gasnącego umysłu
wlokę ciężar wieków
ku przyszłości
|
 |
Świeca
w łzach zastygła
uległa nocy gwiazd
płatek porzuconego pióra
niesiony fałdą płótna
inkaust szkalujący niebo
atramentowych cieni
w niedokończonych szkicach
chwyta czas
oznajmiając godziny
stanu zapomnienia
Lato, 2004 |