miraże

  niepewność

  rytmy słów

  rytmy jazzu

  mgnienie

  martwa natura

  z brzegów odległych

  moc słowa

  burza

  kolory

  powroty

  mamie

 

 

 

Poezja, która wymaga skupienia i wejścia w jej świat, jak wchodzi się w las, by błądzić, ale w końcu zawsze znajdujemy drogę powrotu...

Mgnienie

Pytam o wieczność oceanów
z przelotności deszczów
nieosiągalność szczytów
z głębi upadków
bezmiar uczuć
z obojętności tłumów
wiele tych pytań
na które brak mi odpowiedzi
do ciebie kieruję nieopatrznie, Panie
bo mój to ciężar i moje wyzwanie
stąpając w cień krokami cichymi
balansuję w falach gasnącego umysłu
wlokę ciężar wieków
ku przyszłości
 

jesień, 2005

 

 

 

 

Martwa matura

 

Świeca w łzach zastygła
uległa nocy gwiazd
płatek porzuconego pióra
niesiony fałdą płótna
inkaust szkalujący niebo
atramentowych cieni
w niedokończonych szkicach
chwyta czas
oznajmiając godziny
stanu zapomnienia


Lato, 2004

 

             

 LISTY           VIDEOTEKA             GALERIA             KONTRAKT