anty....

  rozmowa

  ostoja moja

  ryzykant

  wiary i marzenia

  kraina mlekiem...

  grzechomachia

  wallenrodyzm

  rozkosze BOY-a

  dysputy retoryczne

  na wyspach szczęśliwych

  śpij, wolnością ci posłano



Satyra, to taki jajeczny gatunek literatury kulinarnej, który polega na na rozbiciu jajka, by wylać z niego zgniłą zawartość bez rozbicia skorupki. Bo wiadomo, że inwazyjna ingerencja w smrodliwe jajo - boli... Niektórych nawet bardzo, gdy jest dosolona. Ponieważ, też wiadomo, że satyra wymaga specyficznej struktury gramatycznej wymagającej emocjonalnego odbioru, satyrą powinni się zajmować jedynie najlepsi mistrzowie patelni, by nie przesolić, nie przepieprzyć, i broń Boże, nie spalić, a dopiec... naturalnie tym, którym fasujemy jajcarskie danie.
Przepisy na satyrę w naszym kraju są powszechnie dostępne, więc nie ma strachu, wystarczy popatrzeć i posłuchać naszych rodaków w wydaniach politycznych, szczególnie w tzw. wolnych i obiektywnych mediach, które satyrą stoją we wszystkich powielanych wydarzeniach i doniesieniach, a znajdzie się tam każde gatunki literackie, łącznie z polityczną grafomanią, propagandą tanią, i odkreślaniem grubych kresek draniom. Zatem należy jedynie dbać o to, by jaja były dobrze doprawione, bo nic bardziej nie cieszy naszego narodku, jak obrzucanie łajnem innych, nie postrzegając u siebie smaku życia...
Satyrę naturalnie możemy wyrażać w różnej postaci. Możemy malować obśmiewanych jako jaja karykaturalne, w rodzaju "Śniadanie na trawie" dla lekkości sztafażu, gdzie widać jak na patelni, że elita w kapeluszach i garniturach od Armaniego doprowadza do kompletnej golizny płeć odmienną z gminu. Można też w postaci wolnej piosenki, gdy treść satyryczna wyrażana jest rapowo przy małpich odruchach w takt głuchych odgłosów bębnów, lub zwyczajnie poprzez patetycznie wypisane wierszyki, gdzie bądź, np. w ustronnych przybytkach miasta lub na transparentach i bilbordach będących orężem współczesnej krytyki lub malkontenctwa w rodzaju "siła spokoju...".
Wtedy najdosadniej potwierdza się złota myśl poety: "koń jaki jest każdy widzi..."

             

LISTY           VIDEOTEKA             GALERIA             ARCHIWUM