|
|
Na
wyspach szczęśliwych
Kraj, który od dawna nierządem stoi
i zyskowną uczynił politykę
gnębi samotnika, co w demokracji broi
miast tyrać na podatki, pisze lirykę
na nic mu politycy wielokrotni
gdy w duszy marzenia urokliwe
które wiodą do odległej samotni
wolne od głupoty, wyspy szczęśliwe
tam pomysły fiskalne już nie śmieszą
i nie policzą w miejskiej toalecie
za usługę naturalną złoty pięćdziesiąt
a zimny sedes ile półdupków odgniecie
urząd wyliczył, że tańszy będzie balet
dla turysty nad morzem w lecie,
niż lśniący czystością publiczny szalet
jak go przyciśnie, zatańczy jak w balecie
a służba zdrowia, mówić nawet szkoda
akurat w odwrotnym kierunku zmierza
chorego nie uleczy, leku nie poda
turyście z zapaleniem pęcherza
natenczas rząd ogłosi fiskalne reformy,
bo w głowach urzędniczych myśl skora,
straty zaraz policzyć czy w granicach normy
bo człowiek uczciwy głupszy od kalkulatora
choć godność lub życie przez fiskusa traci
a pomocy znikąd nie może oczekiwać
i tak podatek na fagasów zapłaci
bo w pogoni za potrzebą, da się wykiwać
jedno tylko jeszcze z cudem graniczy
w kraju, gdzie pomysły władzy obrzydliwe
że kropli szczęścia fiskus nie policzył
od marzeń na mych wyspach szczęśliwych.
|
WYZNANIE
Choć ciężko mi wyznać,
a nie będę nikogo pytać
kreślę wiersze dla siebie
i dla tych, co chcą czytać
PRZYPOMNIENIE
Ręki nie podam
kto myśl mą ukradnie
tułów mu wypnę
i odpowiem nieładnie
 GRA
W KOLORY
Biała czy czerwona,
zdecydować się nie może,
gdy korona na łbie orła
coraz bardziej gorze.
MANIPULATORZY
Opinii publicznej są dobrze znani,
manipulatorzy,
sami zmanipulowani.
|